Rewolucja styczniowa 1863

Upadek Powstania Styczniowego był smutną cezurą dla historii narodu polskiego. W wyniku popowstaniowych represji zniesiono autonomię Królestwa Polskiego. Nie było już polskiego wojska czy sejmu, króla zaś (w osobie cara) zdetronizował sam powstańczy sejm. W kraju dojrzewały jednak ponownie tendencje insurekcjonistyczne. Jeszcze w latach trzydziestych powstał szereg organizacji podziemnych dążących do wywołania kolejnego powstania narodowego i doprowadzenia do wywalczenia przez Polskę pełnej niepodległości państwowej. W nocy z 22 na 23 stycznia 1863 wybuchło kolejne wielkie powstanie narodowe, zwane Powstaniem Styczniowym. Żołnierze powstańczej Polski mieli od początku bardzo nikłe szanse na jakikolwiek strategiczny sukces. Areną walki partyzanckiej – bo taki charakter miała ta insurekcja – była zarówno kongresówka, jak i Białoruś, Ukraina i Litwa. Powstańcy planowali pierwotnie nie atakować większych miast, wyjątkiem miał być natomiast Płock, gdzie miał stacjonować rząd polski i skąd miano ewentualnie w dalszej fazie podjąć działania zaczepne w celu zdobycia Warszawy. Nie udało się nawet to. Powstańcy byli bardzo słabo uzbrojeni i wielokrotnie mniej liczni, niż rosyjskie regularne wojska skierowane do stłumienia zrywu. Przebieg powstania więc polegał wielokrotnie na ściganiu oddziałów partyzanckich przez armie rosyjskie i mordowaniu ich straszliwy sposób. W Powstaniu Styczniowym nie mamy do czynienia praktycznie z żadnymi większymi bitwa, lecz jedynie z kilkoma setkami pomniejszych potyczek. Represje popowstaniowe były jeszcze bardziej drakońskie, niż te po Powstaniu Listopadowym.