Eliminacje do mistrzostw świata 2002

Eliminacje do mistrzostw świata w 2002 roku budziły w naszym kraju duże emocje, jak każde zresztą eliminacje do wielkiej, piłkarskiej imprezy. Ich zakończenie wzbudziło w Polsce euforię i wielkie nadzieje, które niestety, koniec końców, okazały się płonne. Marsz przez eliminacje był jednak dla polskie reprezentacji piorunujący. W grupie eliminacyjnej, naprzeciw podopiecznych Jerzego Engela stanęły Ukraina, Białoruś, Armenia, Norwegia i Walia. Skład grupy pozwalał mieć nadzieje na awans, ponieważ nie była ona nazbyt wymagająca, przynajmniej w porównaniu do innych grup eliminacyjnych. Nie spodziewano się jednak tak dobrej gry reprezentacji. Gwiazdą tamtych eliminacji był niewątpliwie Emanuel Olisadebe, napastnik nigeryjskiego pochodzenia, który strzelił wtedy kilka naprawdę efektownych goli, a po którego polskiej tożsamości, po klęsce w Korei i Japonii, słuch kompletnie zaginął. Nie uprzedzając jednak faktów, Polska w dobrym stylu pokonała wszystkich przeciwników i na długo przed końcem eliminacji zapewniła sobie awans do fazy grupowej mundialu. Z „polskiej” grupy do baraży awansowała Ukraina. Orły Engela niestety nie grały już tak dobrze w głównym turnieju, przegrywając z Koreą Południową 2:0, w meczu w którym polska kadra była faworytem. Następnie w „meczu o wszystko” Polaków rozgromiła Portugalia (4:0). W meczu o honor udało się wygrać 3:1 ze Stanami Zjednoczonymi, był to jednak już tylko i wyłącznie wynik na otarcie łez.